Moje postępy po pierwszym miesiącu

Witajcie!

Czas pochwalić się swoimi postępami. 15.07 rozpoczęłam wreszcie drogę do celu. Dzisiaj 20.08, czyli miesiąc i 5 dni odkąd podjęłam ponowną walkę widać pierwsze efekty, przynajmniej ‚w wymiarach’, bo po samej sobie nie widzę nic ;)

Jeśli chodzi o wagę – startowałam z 86kg, obecnie ważę trochę mniej niż 81 (mam starą wagę bez podawania wyniku po przecinku ;) ) ale do 80 kg brakuje mi około 0,7kg. W prawie 5 tygodni, to chyba niezły wynik – około kilograma na tydzień.

Jeśli chodzi o wymiary – niestety, ale zapomniałam się pomierzyć ;) Jednak zmierzyłam swoje wymiary jakoś 5 dni temu i mogę powiedzieć, że jestem -1 cm na każdym wymiarze. Zakładając taką tendencję to zeszłam ok. 4-5 cm z pupy, bioder, talii, pod biustem, w udach, na łydce, ramionach i przedramieniu. Mniej więcej pamiętam jakie miałam wymiary, bo niewiele przed rozpoczęciem ponownej walki zamawiałam coś z internetu. Wszystko powinno się zgadzać ;)

Takie efekty są najbardziej motywujące, chociaż ostatnio złapał mnie jakiś leń – walczę z nim i mimo to ćwiczę. -5 kg to dużo, więc jak można przestać walczyć dalej o swój cel? W końcu to już nie -31kg, a pozostało -26 do swojej wymarzonej wagi. ;)

A jak wasze postępy? Pomotywujmy się może trochę wzajemnie?

M.

#odchudzanie #wreszciedocelu #postępy #spadekwagi #chudnę #wymiarysięzmniejszają #ja  #szczęśliwa #acouwas? #walczmyrazem